wtorek, 6 lipca 2010

Rozdział 1
Selena Na Wakacjach

Zadzwonił Budzik. Szybko go wyłączyłam i spałam dalej. Gdy się obudziłam była dziewiąta trzydzieści. Na górę weszła moja mama.
-Selena śniadanie.
-Mamo ja nie jestem głodna.
-To, że poszłaś spać o 5:oo Nie znaczy, że teraz nie wstaniesz, a po za tym wiem, że przez cały czas sms z tym Joe.
-Skąd wiesz?!
-Każdy ma swoje sposoby, a teraz zejdź na dół i zjedz śniadanie.
-Najpierw się przebiorę.
-Tylko szybko, bo herbata wystygnie
-Dobra dobra nie poganiaj mnie.
Mama Seleny zeszła na dół, a Selena ubrała się w czarne leginsy i fioletową podkoszulkę. Zrobiła lekki makijaż i zeszła na dół po 15 min.
-Herbata ci prawie wystygła.
-To dobrze bo nie lubię gorącej.
-Jedź zrobiłam ci naleśniki z polewą toffi.
-Wiesz co lubię mamo.
Gdy Selena zjadła poszła do łazienki umyła i zęby. Wtem zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Mamo otwórz!
-Dobrze córciu.
-Dzień dobry pani.
-Dzień dobry Joe.
-Czy jest Selena?
-Tak jest na górze wejdź proszę.
-Dziękuje!
-Proszę.
Joe puka do drzwi: Puk puk...
-Kto tam?!
-Zgadnij.
-Właź Joe.
-Co robisz?
-Pisze z Miley, a ty po co tu przyszedłeś?
-Żeby zaprosić cię na imprezkę! U mnie w domu. Dostaniesz honorowe zaproszenie.
-Dzięki. To takie "Romantyczne".
-Tak wiem.
Selena cała zaczerwieniała.
-Wiesz znamy się tak krótko. Tylko dwa tygodnie, a ty zapraszasz już mnie na imprezki.
-Tak myślałem o tym więc dziś...
-Tak?
-Pójdziesz ze mną na kolację do restauracji "Romantyczna"?
-Tak no pewnie!
-To jutro o 20:00. Do jutra!
-To do jutra...
Joe poszedł zadowolony do domu.




Witam! To jest blog o gwiazdach świata. Nie chodzi tu o informacje, ale o to, że będę tu pisała opowiadania z głowy o gwiazdach. Tak jak na blogu "Love stories Miley Cyrus". To jest mój pierwszy blog więc na początku nie będzie idealny. Zapraszam do zapisywania się do obserwatorów i proszę o mówienie innym o blogu.
Pozdrawiam Madzia